Zielonka - logo
Śliwa tarnina, Prunus spinosa, owoce

Śliwa tarnina (tarnina, tarka), Prunus spinosa L.

Rodzina Różowate (Rosaceae)

Gatunek rodzimy; gleby suche, światłolubny, cienioznośny, ciepłolubny, odporny na mróz i suszę [1, 2].

Mocno ciernisty krzew do 4 m wys., żyje do 40 lat. Występuje w Europie, pd.-zach Azji i pn.Afryce [1, 2].

Śliwa tarnina jest rośliną silnie rozgałęzioną i daje liczne odrosty korzeniowe, a ponieważ jest niewybredna co do środowiska, to często tworzy gęste, trudne do przebycia zarośla, tzw. czyżnie [1].

Czyżnie, w których skład mogą wchodzić też inne gatunki drzew i krzewów, dają schronienie małym ssakom i ptakom, np. chętnie gniazdują tam sikory. Stanowią też spiżarnie dla dzierzbowatych, które przechowują wśród zarośli nabite na ciernie duże owady i drobne ssaki [1].

Śliwa tarnina, Prunus spinosa, kwiaty

Kwiaty śliwy tarniny otwierają się przed rozwojem liści. Śliwa tarnina kwitnie w kwietniu – maju, warto wybrać się wtedy na spacer i poszukać gęstych, mocno ciernistych zarośli, oblepionych białymi kwiatami (1-1,5 cm φ), istnieje duża szansa, że to właśnie będzie tarnina.

Z kwitnieniem tarniny związane było pewne przysłowie, którego sens poniższymi słowy objaśniał w 1827 roku prof. Szubert:

"Kwiaty rozwiiaią się przed rozliścieniem i gęsto cały krzew pokrywaią, tak że się zdaleka iak gdyby białą chustą przykrytym bydź zdaie; kwitnienie to przytrafia właśnie na ten czas, kiedy u nas ostatnie przymrozki czuć się daią, i ztąd powstało przysłowie: że podczas kwitnienia Tarni zawsze iest zimno." [7]
Śliwa tarnina, Prunus spinosa, owoce

Owoce tarniny, tzw. tarki są granatowe z woskowym nalotem.  Można je jeść świeże, a najlepiej po przemrożeniu, gdyż nie są wtedy tak cierpkie. Są doskonałym dodatkiem do mdłych dżemów, soków, kompotów, syropów, win i wódek. Przyprawia się nimi dziczyznę, a suszone nadają się na herbatę [3, 4].

Tarnina od wieków była przez naszych rodaków wykorzystywana na różne sposoby, o czym wspomina w swojej Encyklopedyji z 1860 roku Orgebrand:

"Śliweczki tarninowe, zwane u ludu ciarkami lub tarkami, mają smak nadzwyczaj cierpki i kwaśny, lecz kiedy przemarzną, lud nasz jada je w potrzebie, lub przyrządza z nich zupę. (...) z kwiatów pszczoły obficie miód zbierają, a drewno tarninowe twarde i zbite, wybornym jest materyjałem dla tokarzy. Lecz największym użytkiem z tarniny są całe gałęzie, kładzione w gospodarstwie wiejskiem na płoty, lub też w warzelniach soli na stosownie urządzone rusztowania pochyłe, czyli na tak zwane tężnie, po których rozprowadza się później ciepłą wodę słona aby prędzej parowała" [8]
Śliwa tarnina, Prunus spinosa, owoce

Pierwsze źródła pisemne o medycznych właściwościach tarniny pochodzą od greckiego uczonego i filozofa Teofrasta z Eresos (ok. 370-287 p.n.e.) oraz pracującego w Rzymie za czasów Nerona greckiego lekarza Dioskurydesa (ok. 40  – ok. 90):

"Suszone (owoce) są dobre dla żołądka i pomagają leczyć jelita. Wywar z liści (używany lub przygotowany na winie i użyty do wypłukania ust) zatrzymuje zapalenie dziąseł i gardła. Wysuszone, dojrzałe owoce dzikiej śliwki działają tak samo. Te wysuszone owoce gotowane z syropem ze świeżego wina stają się lepsze dla żołądka i bardziej uspokajające (ściągające) dla jelit. Żywica ze śliwy zamyka otwarte skaleczenia i rany, a pita z winem rozbija kamienie nerkowe. Wcierana z octem leczy liszaje u dzieci." [9]
Śliwa tarnina, Prunus spinosa, czyżnie

W medycynie ludowej stosowano kwiaty (działanie moczopędne), owoce (leczyły biegunkę, choroby żołądka, jelit - w tym czerwonkę oraz narządów rodnych), korę (działanie moczopędne, przeciwbiegunkowe, napotne, ściągające) i korzeń (działa podobnie jak kora) tarniny. Wierzono również, że wywary z tych części rośliny “czyszczą krew”[5].

Obecnie używa się kwiatów (działanie moczopędne, napotne, lekko przeczyszczające, poprawiające przemianę materii) oraz owoców (leczenie biegunek, nieżytów żołądka i jelit) tarniny, głównie w leczeniu dzieci [6].

Śliwa tarnina, Prunus spinosa, pokrój

O śliwie tarninie w wierzeniach ludowych ciekawie pisze Maria Ziółkowska:

"W zabobonach i przesądach różnych ludów spotykamy tylko pierwotną, dziką odmianę śliwy domowej — tarninę, krzew ciernisty, cierń. Słowianie palili wiedźmy na cierniowym ogniu, a wampiry — nietoperze i inne stworzenia, w które wcieliła się zmora — przebijano cierniowym kołkiem. Tarninę sadzono także na grobach samobójców, aby uniemożliwić im, szczególnie chętnym do straszenia żywych bliźnich, wydostawanie się z grobu. U Bułgarów jeszcze w ubiegłym wieku panował przesąd, że na widok przejeżdżającego pogrzebu dobrze jest wziąć w usta ciarkę, owoc tarniny, albo, gdy nie ma ciarek — kawałeczek gałązki z kolcem. Zabezpieczało to od wypadania zębów..." [10]
Wiąz szypułkowy, Ulmus laevis, liść i owoc, obok napis, naucz się rozpoznawać drzewa z naszym programem

Literatura:

  1. Seneta W., Dolatowski J., 2006."Dendrologia" Wydanie II poprawione i uzupełnione. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2006. s. 296-297
  2. Bugała W., 1991. "Drzewa i Krzewy dla terenów zieleni" wydanie II. Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne, Warszawa 1991. s. 344
  3. Grochowski W., 1988. "Jadalne owoce leśne", wydanie V. Państwowe Wydawnictwo Rolnicze i Leśne. Warszawa 1988. s. 135-137
  4. Lánská D., 1992. "Jadalne rośliny dziko rosnące". Polska Oficyna Wydawnicza "Delta W-Z", Warszawa. 152-153
  5. Mikołajczyk K., Wierzbicki A., 1989. "Poznajemy zioła". Przedsiębiorstwo Wydawnictw i Wystaw Przemysłu Chemicznego i Lekkiego "Chemil", Warszawa 1989. s. 194-195
  6. "Encyklopedia zielarstwa i ziołolecznictwa" pod redakcją H. Strzeleckiej i J. Kowalskiego, 2000. Wydawnictwo Naukowe PWN, Warszawa 2000. s. 550
  7. Michał Szubert. Warszawa 1827. "Opisanie Drzew i Krzewów Leśnych Królestwa Polskiego". DRUKARNIA N. GLÜCKSBERGA. s. 176-178
  8. "Encyklopedyja powszechna", TOM XXIV, 1860. WARSZAWA, druk i własność S ORGELBRANDA Księgarza i Typografa. s. 970-971
  9. Pedanius Dioskurydes (ok. 40 n.e.–ok. 90 n.e.) "De Materia Medica"
  10. Ziółkowska M., 1983. „Gawędy o drzewach”. Ludowa Spółdzielnia Wydawnicza, Warszawa, 1983. s. 250-257

opracowała Anna Górska, Wrocław 2015

wróć